Zgłoszenie konkursowe · opis koncepcji
Wszystko, co lekarz o mnie zapisuje, widzę na żywo w mObywatelu.
Siedzę w gabinecie. Lekarz patrzy w monitor, klika, coś pisze. Ta wizyta jest o mnie i w moim interesie, a ja nie wiem, co właśnie trafia do mojej dokumentacji, i nie dowiem się po wyjściu. To absurd rodem z PRL: system wie o mnie wszystko, a ja jestem petentem. Państwo w telefonie ma stawiać pacjenta na piedestale, nie biurokrację.
Jedna sprawa od początku do końca: wizyta u lekarza. Wpis z wizyty powstaje w systemie e-zdrowie w chwili pisania, a obywatel widzi go natychmiast w mObywatelu, rozumie go, komentuje, decyduje, kto go czyta, i może go zabrać ze sobą.
Przeklikaj prototyp →
Problem
Cała wizyta jest o pacjencie, a jedyną osobą, która nie widzi, co z niej zostaje w systemie, jest pacjent. Lekarz pisze, pacjent czeka, a potem wychodzi bez wiedzy, co o nim zapisano. Do systemu e-zdrowie trafia dziś tylko „zdarzenie medyczne” (data, kod rozpoznania) i wybrane dokumenty (wyniki badań, wypisy, opisy badań), zwykle po kilku dniach i tylko wtedy, gdy placówka wdrożyła elektroniczną dokumentację medyczną. Treść wywiadu, badania i zaleceń z wizyty nie jest w ogóle w katalogu dokumentów, które pacjent może zobaczyć. Żeby ją dostać, trzeba złożyć wniosek w rejestracji i czekać. mObywatel odsyła dziś do osobnej aplikacji mojeIKP, a ta do strony IKP w przeglądarce.
Stan na październik 2026 (źródła poniżej): w mojeIKP widać listę zdarzeń medycznych i, od marca 2026, część dokumentów EDM, pod warunkiem że placówka wysłała je do systemu; w mObywatelu jest przejście do mojeIKP i e-recepty. Pełnego wpisu z wizyty nie ma w żadnym z tych miejsc.
Rozwiązanie: dziewięć rzeczy w jednym miejscu
- Wizyta na żywo. Wpis z wizyty jest dokumentem elektronicznym zapisywanym w systemie e-zdrowie w chwili pisania. mObywatel pokazuje go od razu: wywiad, badanie, rozpoznanie, zalecenia, e-receptę, e-skierowanie, podpis lekarza. Pacjent potwierdza, że przeczytał, albo zgłasza uwagę.
- „Po ludzku”. Każda sekcja ma wyjaśnienie prostym językiem (kod I10 = nadciśnienie, co to znaczy i co robić). Generuje je polski model językowy Bielik uruchomiony w Centrum e-Zdrowia; dane nie opuszczają systemu e-zdrowie. Asystent nie diagnozuje, zawsze podaje źródło w karcie.
- Adnotacja pacjenta i sprostowanie. Wpisu lekarza nie da się zmienić ani usunąć (to dokumentacja). Pacjent dopisuje własną uwagę, np. „nie palę od 2019 r.”, widoczną dla każdego, kto czyta wpis, i jednym dotknięciem wnosi o sprostowanie. Lekarz widzi na swoim ekranie, że pacjent czyta i że dodał adnotację: przejrzystość działa w obie strony.
- Historia leczenia z treścią. Wszystkie wpisy, z NFZ i prywatne, od pierwszego skanu z 2004 r. Gdy placówka nie przekazała treści (w prototypie: stomatolog), pacjent jednym dotknięciem żąda dokumentacji z podstawą prawną, a aplikacja pilnuje terminu i w razie milczenia eskaluje do Rzecznika Praw Pacjenta.
- Kto zaglądał. Rejestr każdego odczytu i zapisu: kto, kiedy, co i na jakiej podstawie. Powiadomienia o dostępie poza wizytą. Nieznany dostęp zgłasza się jednym dotknięciem; placówka traci dostęp do wyjaśnienia.
- Komu udostępniam. Udostępnienia stałe (lekarz rodzinny), czasowe (kod lub QR na godzinę, dobę, tydzień, w wybranym zakresie), bliskie osoby, ukryte kategorie (np. zdrowie psychiczne), dostępy ustawowe (SOR, apteki) zawsze z rejestrem.
- Bliscy. Mama udostępnia synowi swoją kartę i może włączyć mu podgląd własnej wizyty na żywo. Pomoc bez oddawania konta i hasła.
- Pobierz moją kartę. PDF, dane strukturalne (HL7 CDA, FHIR), obrazy (DICOM), przekazanie lekarzowi w innym kraju UE (MyHealth@EU). Własne wpisy pacjenta (pomiary z domu, skany) są oznaczone jako pochodzące od pacjenta.
- Dostępność. Duży tekst, prosty język domyślnie, karta ratunkowa dla ratownika, rejestr dostępów także dla tego, co dzieje się w stanie nagłym.
Co jest lepiej niż w prototypie wzorcowym
Prototyp Janusza Cieszyńskiego pokazuje mObywatela, w którym sprawy załatwia się rozmową z asystentem. Zdrowie jest w nim poza zasięgiem. Tu jest jedna sprawa zrobiona do końca, w której dane powstają na oczach obywatela, a nie są mu „udostępniane” po fakcie. Zamiast kolejnej aplikacji i kolejnego logowania: wszystko w mObywatelu. Asystent jest dodatkiem do danych, nie zamiast nich: odpowiada tylko z karty pacjenta i podaje źródło.
Dlaczego to wykonalne
Prawo
- Pacjent już dziś ma prawo dostępu do całej dokumentacji medycznej, także prowadzonej wewnętrznie przez placówkę (art. 23 i 27 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta); pierwsza kopia jest bezpłatna (art. 28 ust. 2a). Brakuje kanału, który to prawo realizuje bez wniosku w rejestracji.
- Rozporządzenie UE 2025/327 o europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia (EHDS), w mocy od 26 marca 2025 r., wymaga: natychmiastowego, bezpłatnego dostępu elektronicznego do własnych danych, informacji o każdym dostępie personelu (rejestr), prawa dodawania własnych wpisów, wniosku o sprostowanie, ograniczania dostępu do wybranych danych i przenoszenia danych w formacie europejskim. Pierwsze terminy stosowania przypadają na 2029 r. Polska może wdrożyć te prawa w mObywatelu jako pierwsza, zamiast w kolejnej osobnej aplikacji.
- Od 1 lipca 2021 r. każdy lekarz i gabinet, także prywatny, ma obowiązek raportować zdarzenia medyczne do systemu e-zdrowie (art. 56 ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia). Kanał do placówek prywatnych już istnieje.
Technika: trzy zmiany w systemie e-zdrowie
- Nowy typ dokumentu EDM: pełny wpis z wizyty (wywiad, badanie, rozpoznanie, zalecenia) w HL7 CDA / FHIR, wysyłany przez program gabinetowy przy zapisie, tak jak dziś e-recepta. Programy gabinetowe (mMedica, drEryk, KS-SOMED, Optimed i inne) już mają integrację z P1; to rozszerzenie istniejącego kanału, nie nowy system.
- Udostępnienie pacjentowi rejestru dostępów, który system P1 i tak prowadzi, wraz z podstawą dostępu (wizyta, skierowanie, stan nagły, udostępnienie) i powiadomieniami.
- Moduł „Zdrowie” w mObywatelu czytający te dane bezpośrednio (jedno logowanie), z mechanizmem zgód, udostępnień czasowych i ukrytych kategorii po stronie P1.
Wyjątki i bezpieczeństwo
- Lekarz może oznaczyć wpis jako „do omówienia osobiście” (np. podejrzenie choroby nowotworowej, wynik wymagający rozmowy) i opóźnić jego widoczność na określony czas; opóźnienie wymaga uzasadnienia i jest w rejestrze. EHDS dopuszcza takie ograniczenia w interesie pacjenta.
- Wpis jest wersjonowany i podpisany: każda poprawka to nowa wersja z datą i podpisem. Pacjent nie edytuje wpisów personelu; jego wpisy i adnotacje są odrębnie oznaczone.
- Dostęp w stanie nagłym działa zawsze, także do ukrytych kategorii w zakresie leków i alergii, ale każdy taki dostęp zostaje w rejestrze.
- Wyjaśnienia językowe powstają w infrastrukturze Centrum e-Zdrowia na polskim modelu; żadne dane nie trafiają do zewnętrznych dostawców.
Dla kogo
Dla 12 mln użytkowników mObywatela, a szczególnie dla pacjentów przewlekle chorych, osób leczących się w wielu placówkach (NFZ i prywatnie), opiekunów seniorów i rodziców, którzy dziś noszą między gabinetami „reklamówkę ze skanami” i nie wiedzą, co o nich zapisano.
Co jest w prototypie
Pulpit z kafelkami „do załatwienia”: trwająca wizyta, nieznany dostęp, brakująca treść wpisu, nowy wynik, wizyta mamy.
Wizyta na żywo: wpis pisze się na ekranie, potem podpis, potwierdzenie, adnotacja, lista „co dalej” i ekran lekarki.
Historia leczenia: 13 wpisów z treścią, filtry, wyniki z normami, dokumenty, źródło i wersje, żądanie brakującej treści.
Kto zaglądał i Komu udostępniam: rejestr, zgłoszenie, udostępnienie kodem w 4 krokach, ukryte kategorie.
Bliscy, Pobierz kartę, Zapytaj o kartę, Karta ratunkowa, Skrót karty, Ustawienia (duży tekst, prosty język, powiadomienia).
Czysty HTML, CSS i JavaScript, bez frameworków, bez serwera, bez logowania. Działa na telefonie i na komputerze. Wszystkie dane są fikcyjne.
Źródła